Przejdź do głównej treści

ZNIŻKA ORAZ DARMOWA DOSTAWA [od 399zł]

Z KODEM: RETROJESIEN

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty

Jaki aparat analogowy wybrać?

Jaki aprata analogowy wybrać - kompakt, lustrzanka czy coś pomiędzy? W skrócie

Jeśli nie wiesz, który aparat wybrać, weź automatyczny kompakt. Wkładasz film, celujesz, naciskasz spust - prosto i szybko. Lustrzanka daje więcej kontroli i ma sens, gdy od pierwszej rolki chcesz poświęcić więcej czasu na zapoznanie się z aparatem, i docelowo samodzielnie ustawiać przysłonę i czas. Pomiędzy jest jeszcze kilka konstrukcji hybrydowych, które łączą jedno z drugim. Niżej opisujemy, czym się różnią, co jest ich wadą i ile to wszystko kosztuje.


Cztery pytania, od których zaczynamy

Pytanie "co wybrać?" słyszymy najczęściej. Mamy za sobą tysiące przetestowanych oraz sprzedanych aparatów i wciąż nie ma jednej dobrej odpowiedzi, bo zależy ona od Ciebie. Dlatego zaczynamy od pytań:

  1. Gdzie będziesz go nosić? W kieszeni kurtki czy w torbie i plecaku?
  2. Czy chcesz sama decydować o ustawieniach? Czy wolisz, żeby aparat zrobił to za Ciebie?
  3. Ile chcesz wydać? Wolisz zacząć od niższej kwoty, czy od razu zainwestować w górną półkę?
  4. Co chcesz fotografować? Znajomych i podróże, portrety, krajobrazy?

Wśród fotografów krąży powiedzenie, że najlepszy aparat to ten, który masz zawsze przy sobie. I ciężko się z tym nie zgodzić. Nawet najlepszy sprzęt niewiele nam da, jeśli większość czasu spędzi na półce - bo jest zbyt ciężki, skomplikowany albo po prostu go nie "czujemy".


Kompakt z automatem: najmniej myślenia, najwięcej zdjęć

Wyobraź sobie, że kupujesz aparat tuż przed wakacjami; wkładasz film, fotografujesz cały wyjazd, a po powrocie oddajesz rolkę do wywołania. Nie czytasz instrukcji i niczego nie ustawiasz, a mimo to większość zdjęć wychodzi tak, jak tego chciałaś.

Tak właśnie działają aparaty typu point & shoot. Światłomierz dobiera ekspozycję, autofocus łapie ostrość, lampa błyskowa włącza się w słabym świetle, a film przewija się sam. Od wyjęcia aparatu z kieszeni do zdjęcia mija zaledwie kilka sekund.

Modele różnią się między sobą. Najprostsze mają stałą ostrość i niewiele poza spustem do zrobienia zdjęcia. Bardziej rozbudowane dostały zoom, bardziej zaawansowany autofocus, kilka trybów lampy czy tryby tematyczne. Dobre punkty odniesienia to serie Canon Prima (Sure Shot) i Olympus Mju. Znajdziesz je w naszej ofercie, każdy kosztuje w okolicach 400 zł i jest w zestawie z nową baterią oraz filmem. Droższa półka to np. Olympus Mju, za około 900 zł, czy Contax T2, którego aktualna wartość może zawrócić w głowie.

Mają też wady; jesteśmy zdani niemal w 100% na automatykę aparatu, w wielu modelach lampa włącza się sama, a po wyłączeniu aparatu wraca do ustawienia domyślnego. Są też dość delikatne, dlatego najlepiej nosić je w pokrowcu i uważać na kontakt z piaskiem czy wilgocią.


Lustrzanka: więcej możliwości, więcej noszenia

Większy korpus, wymienne obiektywy, pokrętła i przyciski. Na początku może to przytłaczać, ale daje też znacznie więcej możliwości; sama decydujesz o czasie naświetlania i przysłonie, bawisz się głębią ostrości, próbujesz długich czasów. Możesz rozbudować system o kolejne obiektywy i zmieniać je zależnie od tego, czy fotografujesz portret, czy krajobraz. Jeśli interesuje Cię nie tylko efekt, ale i sam proces, lustrzanka da sporo frajdy.

Nie musisz od razu wszystkiego ustawiać ręcznie. Wiele lustrzanek z lat 90. i 2000., np. z serii Canon EOS czy Minolta Dynax, ma autofocus, automatyczny pomiar światła i tryby, przy których obsługa niewiele różni się od kompaktu. Zaczynasz na automacie i z czasem poznajesz kolejne ustawienia.

Są też klasyczne lustrzanki manualne. Ostrość ustawiasz ręcznie, często także czas i przysłonę, a pomaga Ci tylko wbudowany światłomierz. W naszej ofercie to np. Praktica MTL3 z jasnym obiektywem Helios 58 mm f/2 oraz Minolta XG9 z obiektywem 50 mm f/1.7. XG9 ma oprócz pracy ręcznej także automat z priorytetem przysłony.

Lustrzanka z obiektywem nie zmieści się w kieszeni kurtki, nosisz ją na pasku, w torbie albo w plecaku. Zastanów się, czy będzie Ci się chciało brać ją ze sobą. 


Coś pomiędzy: małe aparaty z ręczną kontrolą

Podział na proste kompakty i lustrzanki to uproszczenie. Fotografia analogowa ma ponad sto lat i w tym czasie postało tysiące konstrukcji, więc znajdziesz wiele aparatów, które łączą cechy obu grup.

Kompakty z ręcznymi ustawieniami: Olympus XA z 1979 roku mieści się w kieszeni, a obiektyw chroni przesuwana osłona. Ostrość ustawiasz dalmierzem, wybierasz przysłonę, a czas dobiera automat. Podobny charakter ma Lomo LC-A, ostrość ustawiasz ręcznie według odległości, ekspozycję dobiera automatyka aparatu.

Dalmierze: Ostrość ustawiasz tu przez nałożenie na siebie dwóch obrazów w wizjerze. Rozmiarem lądują pomiędzy kompaktem a lustrzanką. Niektóre, jak klasyczny Canonet QL17, są niemal tak poręczne jak automaty, a pozwalają na większą kontrolę.


Na co patrzeć przy używanym aparacie

Większość aparatów analogowych została wyprodukowana kilkadziesiąt lat temu. Jeśli kupujesz aparat w przypadkowym miejscu np. na pchlim targu, sprawdź cztery rzeczy:

  • Uszczelki światłoszczelne. Pianka w korpusie po latach się kruszy i przepuszcza światło. Na zdjęciach widać wtedy jasne smugi (tzw. light leak). Uszczelki da się wymienić, ale to dodatkowy koszt i poświęcony czas.
  • Migawkę, transport filmu i lampę. Powinny działać równo i bez zacinania.
  • Zasilanie. Sprawdź czy komora baterii jest czysta, najczęstszy problem to wylany elektrolit.
  • Obiektyw. Grzyb, zamglenie i głębokie rysy widać pod światło, mogą wpływać na obraz.

Nasze aparaty są po przeglądzie, wykonaniu niezbędnych prac serwisowych i w pełni sprawne. Każdy egzemplarz przechodzi dodatkową kontrolę tuż przed wysyłką. W zestawie z aparatem jest dedykowana, nowa bateria oraz rolka filmu, więc po odebraniu paczki możesz zacząć robić zdjęcia. Aparaty objętą są gwarancją oraz rękojmi.


Jakiego analoga wybrać na start? Podsumowanie:

Jeśli

Wybierz

chcesz robić zdjęcia i nie myśleć o ustawieniach

automatyczny kompakt

chcesz poznawać technikę i zmieniać obiektywy

lustrzankę, na start niekoniecznie manualną

chcesz małego aparatu, ale z wpływem na ostrość i/lub przysłonę

kompakt z ręcznymi ustawieniami albo dalmierz

masz do ok. 300 zł

prosty point-and-shoot, najlepiej z filmem w zestawie

Pamiętaj, że o wyglądzie zdjęć nie decyduje sam aparat. Duże znaczenie mają film, obiektyw, naświetlenie, a potem wywołanie i skanowanie negatywów. Droższy sprzęt nie zagwarantuje zdjęć, które Ci się spodobają. Nie musisz też od razu kupować aparatu na lata. Po kilku wywołanych rolkach łatwiej ocenić, czy wolisz wygodę automatu, czy brakuje Ci ręcznych ustawień, to wszystko wychodzi z czasem, a po 1-2 zrobionych rolkach wiemy już naprawdę sporo o swoich preferencjach.

Zajrzyj do naszej oferty aparatów analogowych na kliszę 35 mm, a jeśli nadal potrzebujesz pomocy - napisz do nas! :)